Architect@Work — format który poznaliśmy bardzo dobrze. Warszawa, Praga, Berlin. Ostatnie 2-3 lata.
- 23 cze
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 16 lip
Jednakowa powierzchnia — 2,5x2,5 m. Stały fryz z nazwą firmy. Cała reszta — dowolna, w granicach metrażu.
Czterech różnych klientów. Cztery zupełnie inne produkty, cztery różne historie do opowiedzenia na tej samej, małej powierzchni.
Bo na Architect@Work zawsze trzeba pokazać coś nowego. Nowy produkt, czegoś czego jeszcze nie było na tych targach.
Minimalistyczna forma, elegancko, precyzyjnie. Bo to targi dla architektów i projektantów — tu nie ma miejsca na przypadkowość.
Mały metraż, duże wyzwanie. Zawsze podejmujemy je z przyjemnością.


